Skomentuj:
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Teatralność śpiewu i zachowań Thorpe'a, poetyckość tekstów i średniowieczny folk wciąż odnajdziemy w nowych utworach, ale Two Dancers jest doświadczeniem o zupełnie innej sile i znaczeniu. Koniec z widowiskami typu 'Brave Bulging Buoyant Clairvoyants'. Muzycy zdają się lekko przygaszać światła, szaty z cekinami zostawiają na wieszaku i prezentują zmienioną formułę barokowego rock'n'rolla na wyższym poziomie artystycznym.
Jest kilka rzeczy, które momentalnie obrazują zmiany dokonane przez ostatni rok. Tempo utworów nieznacznie spada, co pozwala ze spokojem budować ciekawy, melancholijny klimat. Dzięki temu wersy typu 'This is my booty call' nie brzmią niedorzecznie, a okraszone falsetem Thorpe'a są raczej przejawem jego frustracji. Ograniczenia w ekstrawagancji pozwalają także na częstsze korzystanie z głębokiego, o wiele niższego głosu basisty, Toma Fleminga.
Wild Beasts A.D. 2009 nie jest jednak formacją całkiem inną od grupy nagrywającej Limbo, Panto. Cały czas poruszane są tematy wojny klas ('We Still Got the Taste Dancing on Our Tounges'), pochwały młodości ('This Is Our Lot') oraz seksualnej frywolności ('girls before me, girls between me' z utworu 'All the King's Men'). Głos Thorpe'a jest na pierwszym planie, lecz w żaden sposób nie stara się zagłuszać muzyki.
Choć falset w połączeniu z wyważonymi acz zdecydowanymi sekcjami gitarowymi nieraz potrafi chwycić za serce, to najmocniejszy moment albumu stanowi dwuczęściowy utwór tytułowy śpiewany w całości przez Toma Flaminga. 'Two Dancers I' i 'II' są zarówno piękne i przerażające. Flaming maluje obraz okrutnej zbrodni w postaci zbiorowego gwałtu, by w części drugiej opowiedzieć tragiczną historię związku prześladowanego duchami brutalnej przeszłości.
Różnice między Haydenem Thorpem a Tomem Flamingiem świetnie współgrają z materiałem zawartym na płycie. W jednej chwili przemierzamy świat pełen melanchonii a za chwilę rzucani jesteśmy w głębię mrocznych opowieści.
Fascynująca jest też spójność Two Dancers. Nagrywanie tak kompletnego albumu w czasach kupowania singli w internetowych sklepach muzycznych jest coraz rzadsze, a już z pewnością tworzenie utworów cudownie połączonych ze sobą niewidzialną więzią i zawieraniu ich w formie jednego wydawnictwa jest prawdziwym zaćmieniem na muzycznym niebie.
Po Limbo, Panto ciężko było spodziewać się tak dojrzałego, jednolitego i przede wszystkim cudownie przejmującego drugiego aktu pisanego piórem Wild Beasts. Two Dancers nie można opisywać inaczej jak największymi słowami. Tak jak przebojem wskoczyli w 2008 roku do świadomości słuchaczy, tak teraz czterech Brytyjczyków z Kendall nagrało jeden z najlepszych albumów ostatnich lat.
Werdykt: 5/5
Łukasz Rudnicki
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX
Amerykański zespół prosto z Ohio zagości na cały dzień w Radiu Roxy.
Przez cały dzień będziemy słuchać nie tylko najnowszej płyty, ale także starszych kawałków. Do zgarnięcia najnowsze muzyczne dziecko chłopaków z Akron w Ohio "El Camino"!
Gypsy and the Cat to australijski popowy duet 21-latków: Lionela i Xaviera.
Pierwszy raz usłyszano o nich pod koniec 2008 roku, gdy wydali dwa pierwsze single "Oh!" i "Came out".
Poprzedni, debiutancki album tego amerykańskiego kwartetu spotkał się z dobrym przyjęciem zarówno ze strony krytyków jak i zwykłych zjadaczy chleba kupujących płyty z muzyką rockową.
Drobna, filigranowa postać obdarzona zaskakującym głosem. W tym głosie ukryte echo jej wielkich idoli: Billie Holliday, Cheta Bakera, Janis Joplin, Elvisa Presleya, Etty James, Judy Garland...

Kolekcja jedenastu ekskluzywnych występów na scenie Radia Roxy