Green Day - Upadek?

Filip Opania
2010-10-11
A A A Drukuj
Green Day Green Day/mat. prasowe

Na świecie jest sporo zespołów, które zrezygnowały ze swych ideałów na rzecz  komercji, a
zmusiła ich do tego ogromna potrzeba wybicia się, zaistnienia na rynku i na szerszej scenie.
Schemat jest przeważnie ten sam. Obiecująca kapela cieszy się pewnym zainteresowaniem,
pojawia się producent, wytwórnia, która wiele jest wstanie zdziałać, ale pod kilkoma warunkami. I tu zaczyna się przetwarzanie zespołu, sugestywne rady, ocierające się nawet o mały szantaż. W efekcie dany zespół ma najmniej do gadania, co później widocznej jest w twórczości i działalności, a publika przeważnie w końcu nudzi się swoimi pupilami i dojrzewa do znacznie lepszych, niezależnych formacji, która są wstanie znacznie dłużej utrzymać się na rynku. Nasuwa się natomiast pytanie, co powoduje, że zespoły które właśnie mają stałą pozycje na międzynarodowej scenie, nagle zaczynają iść w kierunku komercji i jakby to brzydko nazwać cofają się w rozwoju?

Przykładem tego smutnego faktu na pewno jest ukochany przeze mnie Green Day.
Zespół, który głęboko siedział w punku, a za sprawą dodania beatlesowskich melodii stworzył swój własny niepowtarzalny styl.

Założony w 1987 roku przez dwóch przyjaciół Billie'go Joe Armstronga i Mika Dirnta w malutkim Rodeo w stanie Kalifornia Green Day nagrał dwie mocno garażowe płyty inspirowane oczywiście Sex Pistols i The Ramones. Klimat kręcił się w okół różnych zwariowanych akcji, palenia jointów i generalnie dobrej, punkowej zabawy. Udało im się zacząć przygodę z dużym światem muzycznym nie idąc na żadne ustępstwa i pod okiem genialnego producenta Roba Cavallo wydać ukochany przez fanów album 'Dookie', z którego pochodzą takie przeboje jak Basket Case, Long View, czy When I Come Around.
Na tej płycie zarysował się bardzo charakterystyczny styl kapeli, która mimo nacisków z różnych stron wydała kolejny, jeszcze bardziej punkowy album 'Insomniac', na którym może i trudno o hity, ale wciąż pulsuje on niezwykłą energia.


- 'Sprzedawanie nie pasuje do tego co przekazujemy w tekstach. Ale nie wiemy jak temu  zaradzić, nie wynaleźliśmy jeszcze złotego środka na to.' - Mike Dirnt.

Następnie Green Day wydał dwa dużo dojrzalsze albumy, gdzie słychać inspiracje  kapelami z lat 70', a nawet 60', ale wciąż pozostał przy mocno punkowej stylistyce. Wydawało się, że rzeczywiście ciężko jest nagrywać po raz kolejny podobny, dosyć młodzieżowy materiał, przy którym dzieciaki mogłyby pojeździć na desce, więc w 2004 światu ukazała się punk-opera pod tytułem 'American Idiot'. Nasycona antywojennymi ideałami i innymi głębokimi mądrościami płyta wybiła Green Day na stadiony, ale i kompletnie zmieniała styl i otoczkę w okół kapeli, do której wszyscy się przyzwyczaili. Album powtórzył sukces 'Dookie' (14 mln sprzedanych  egzemplarzy) i moim zdaniem powinien zakończyć tym miłym akcentem działalność grupy.

Osiągnęli wszystko co było do osiągnięcia. Masa genialnych piosenek, świetnych aranżacji dodając do tego liczne nagrody i zapisanie się w historii rocka jako jeden z pierwszych punkowych zespołów, który pomieszał pierwotny styl z popem i zdobył takie duże uznanie na prawie wszystkich frontach muzycznych.

Jak już wyżej wspomniałem raczej trudno jest brnąć dalej w obrany przez Green Day kierunek, a umówmy się chłopaki są już prawie 40-letnimi Panami i kolejna płyta z zeszłego roku '21st Century Breakdown' przyprawiła mnie o mdłości. I właśnie tu muszę wrócić do postawionego na samym początku pytania. Dlaczego zespół z tak silną pozycją wydaje koszmarny album z samymi plagiatami, kierowany do 14-letnich emo dziewczynek?
Teoretycznie ambitne melodie, patetyczne aranżacje, producent Butch Vig (Nevermind - Nirvana), a tu wychodzi totalne dno, gdzie jedynym hitem jest bardzo przewidywalna ballada '21Guns'.

Nie mogę znaleźć odpowiedzi na to pytanie, a dręczy mnie, gdyż jako zagorzały fan Green Day'a wstydzę się i nie mam żadnych argumenetów na ich obronę. Wszystko co teraz prezentują łącznie z imagem wygląda po prostu żałośnie, a smutny jest fakt, że ich śladem podążają inne świetne formacje z pod znaku 'kalifornii' takie jak Sum 41, czy The Offspring.

 

Stary dobre czasy.

 

 

 

Nowa twrczość.

 

 

 

Filip Opania

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (21)

  • jess1234

    0

    A no właśnie jeszcze coś : Niby jak mogliby skończyc kariere? NIGDY ! I wg. ja uważam, że jeżeli zmiana ich stylu wynika z tego, ze oni dojrzeli ( kultura punk jest dla zagubionych, a facet z rodziną i milionami raczejn ie będzie zagubiony ) to ja im gratuluje.. Bo jeżeli będziemy obiektywni, to płyta 21stCB jest genialna.. Oczywisice, mniej tam rocka, zero punku, ale jest to o wiele lepsze pd np. Gagi !!! :)

  • jess1234

    0

    Hmm. Sama mam 15 lat, ale wkurza mnie cholernie, gdy widzę Emo Martynki mówiące " kocham Green day" .. A gdy pytam sie, jaka jest twoja ulubiona piosenka odpowiadają: 21guns ... tylko, ze innych juz nie znają! Co do komercji.. Uważam, ze idzie to w parze z dojrzewaniem.. No racja, przeciez nie będą spiewac o waleniu konia, albo takich piosenek jak " king for a day" , ale komercja tez tutaj wchodzi w gre. Tym bardziej jak widze teraz Armstronga na Broadwayu i moze jeszcze niedługo w filmie Americian Idiot.. Gwiazdorzy chłopak, gwiazdorzy... Coż. Pod względem tekstów płyta 21stCB jest wg. mnie zdecydowanie najlepszą i najbardziej dojrzalszą, lecz mógłby powrócic ich punkowy styl.. Green day wszędzie drą mordy z hasłami " Punk nie umarł" , ale gdzie oni widzą teraz w swojej twórczości punk? W nich też juz nie ma punka ! Został tylko piep*zony pop ... A szkoda.. Bo mówili, ze sie nie poddadzą komercji!

  • avatar

    Gość: Wściekła

    0

    Co do ostatniego zdania "że grają swietna muzyke caly czas i sie kur*a nie zmieniają!!" sory chodziło o to że caly czas to ten sam sklad i mimo ze muzyka sie zmienia moje podejscie do nich nie... Poprostu ich kocham

  • avatar

    Gość: Wściekła

    0

    POpieram w 100% "WKURZONA"...... Green Day jest najbardziej zajebistym zespołem. Owszem Dookie, Insomniac są dużo mocniejsze.... Ale do jasnej anieli mało Ci w American idiot mocnych piosenek???? Jak już było to wcześniej powiedziane teraz one za soba coś niosą. Musze przyznac, że słuchając 21st century breakdown jestem zadowolona też tu mało mocnych piosenek? Nie chcesz nie sluchaj ale sie od nich odczep przestan sledzic ich kariere i uznaj ze sie dla Cb Green day skonczyl, ale dla mnie to brednie moze i maja troche inne brzminie ale to wciąż jest ten sam wymiatający green day. Nie no szkoda mi słów jestem tak wściekła!!! Skoro mówisz ze green day sie sprzedal to go poprostu zostaw ja nie mam 2CD od nich (ale zblizaja sie swieta wiec jestem pelna nadzieji)
    Dla mnie goście wymiataja na każdym kroku jestem w swietnym nastroju slucham ich mam wszystkiego dosc slucham ich jestem wsciekla slucham ich i nie patrze na to z kim podpisuja kontrakt na plyte. Ważne, że są. Ważne że grają swietna muzyke caly czas i sie kur*a nie zmieniają!!!

  • avatar

    Gość: Nie

    0

    Masz tu trochę racji, chodzi mi tu o 21CB ponieważ tej płyty rzeczywiście nie trawię jednak wolałbym aby nie kończyli działalności. Najnowsza płyta studyjna to naprawdę komercyjny album ale po zaprezentowaniu na scenie CAV i pojawieniu się na Youtube.com nowej piosenki (która możliwe że trafi na album) módlmy się by nowa płyta poszła bardziej w Dookie czy Insomniac ponieważ jest to tak możliwe jak to, że nagrają kolejny komercyjny szmelc.

    A aby mi nic nie zarzucano pragnę dodać iż sądzę że wszystkie płyty tego oto zespołu były wspaniałe, tylko 21CB jest naprawdę złe.

  • avatar

    Gość: wkurzona

    0

    No nie mogę.
    Czytam pierwsze zdanie - już czuję, że się wkurzę. Ale nie, nie ma tak dobrze, przeczytam to do końca.
    I z każdym zdaniem coraz bardziej się trzęsę.
    Że mieliby skończyć karierę na American Idiot - a sam się kończ, ich kariera to jeszcze się długo nie skończy po tym, jak legną dwa metry pod ziemią.
    Że 21st CB jest kierowane do 14-letnich emo dziewczynek - Próbuję do tego dojść od dawna. Serio. Już nie liczę ile razy i z iloma osobami na ten temat dyskutowałam. Niech mi ktoś powie - CO NA TYM ALBUMIE JEST KIEROWANE DO 14-LETNICH EMO DZIEWCZYNEK?
    Nie patrzę z politowaniem ani na Dookie, Insomniaca, czy całą resztę (w tym mojego ukochanego, najulubieńszego Warninga) ani na to, w jakim kierunku poszli teraz. Z tym, ze mniej więcej od Nimroda do przodu dużo bardziej to do mnie przemawia, bo w pierwszej kolejności zastanawiam się nad tekstem. A teksty na 39/ albo Kerplunku oprócz tego ze są fajnie napisane, to nie niosą nic.
    Coś mi się dziwnie wydaje, że fanem jest ktoś, kto ich docenia po całości, a nie wybiórczo.
    A artykuł jest potwornie subiektywny.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

  • Czy to nowy klip Kasabian?

    Zespół Kasabian opublikował wideo do piosenki "Neon Noon".

  • GALLAGHER vs GALLAGHER w Radiu Roxy !

    LIAM vs NOEL w Radiu Roxy !
    Zapraszamy na pojedynek braci Galagher, we wtorek 20 marca.


  • SELECTOR AFTER DARK PLAYLISTA

    Selector After Dark  to godzinna audycja radiowa, prezentująca chilloutowe miksy najciekawszych dj-i z Wielkiej Brytanii.

  • Dzień z The TING TINGS w Roxy !

    Już dzisiaj w radiu Roxy świętujemy premierę  Sounds From Nowheresville. Przez cały dzień przesłuchujemy płytę i puszczamy fragmenty bardzo obszernego wywiadu, którego udzielił nam Jules De Martino.
    Płyta SFN już od dzisiaj  przez cały tydzień do wzięcia 10-13  w Roxy!

  • The Black Keys w Radiu Roxy!

    Amerykański zespół prosto z Ohio zagości na cały dzień w Radiu Roxy.
    Przez cały dzień będziemy słuchać nie tylko najnowszej płyty, ale także starszych kawałków. Do zgarnięcia najnowsze muzyczne dziecko chłopaków z Akron w Ohio "El Camino"!

Kolekcja Najmniejszych Koncertów Świata

Kolekcja jedenastu ekskluzywnych występów na scenie Radia Roxy